Zasłony do sypialni w angielskim stylu

Po rozwodzie otrzymałam mieszkanie, na którym mi zależało. Mój były mąż i tak miał w planach, by wyprowadzić się do Berlina, więc nie zależało mu na mieszkaniu tak bardzo. Kiedy załatwiłam wszystkie formalności, to mogłam zająć się zmianami w mieszkaniu. Na szczęście miałam odłożone pieniądze na ten cel i nie musiałam z niczym zwlekać. Do pracy wzięłam się od razu.

Kupienie stylowych zasłon do sypialni 

zasłony styl angielskiZaplanowałam wymienić wszystkie meble. Mieszkanie musiało wyglądać inaczej, by o niczym mi nie przypominało, bo z przeszłością chciałam się pożegnać na zawsze. W pierwszej kolejności zabrałam się za sypialnię i wyrzuciłam z niej wszystkie meble. Początkowo planowałam założyć w oknach rolety, ale szybko zrezygnowałam z tego i postawiłam na zasłony styl angielski, który ostatnio był modny, mi się podobał i takie właśnie zasłony chciałam mieć. Wybrałam się na zakupy do sklepu przyjaciółki. Sprzedawała ona najmodniejsze w mieście firany i zasłony, dlatego liczyłam na to, że będzie miała dostępne zasłony w angielskim stylu. Interesowały mnie takie z delikatnym kwiatowym motywem. Moja przyjaciółka Marta akurat była świeżo po dostawie zasłon i potwierdziła mi, że dostępne były właśnie takie zasłony. Pojawiłam się w jej sklepie już następnego dnia. Mogłam kupić gotowe zasłony do sypialni i dobrze, że wymierzyłam dokładnie okno, bo dzięki temu mogłam od ręki kupić odpowiednie zasłony. Wybrałam też firany, które idealnie pasowały do zasłon i jak wróciłam do domu, to postanowiłam wszystko zawiesić na nowym karniszu, w który również zainwestowałam. Zasłony na oknie w sypialni prezentowały się stylowo i byłam zachwycona, bo właśnie o takie zmiany chodziło mi najbardziej. Kupiłam też jasne meble i sypialnia zmieniła się nie poznania. Mogłam zabrać się za pozostałe pomieszczenia i czekało mnie jeszcze sporo pracy, bo wszystko planowałam wymienić na nowe.

Urządzenie mieszkania pochłonęło sporo środków finansowych, jednak posiadałam oszczędności i mogłam sobie na takie wydatki pozwolić. Wszędzie miałam nowe meble, zasłony czy dodatki. Nawet wyburzyłam ścianę w salonie i połączyłam go z kuchnią. Dzięki temu zyskałam dużo więcej powierzchni i mieszkało mi się o wiele lepiej. Te zmiany były dla mnie ważne i dobrze, że je wdrożyłam.